Jak uciec: poradnik ocalałego
Sterowanie, czytanie pułapek, wyczucie czasu przy sukubach i notatki do trybu trudnego, od graczy, którzy już wyszli frontowymi drzwiami.
Drain Mansion jest w głębi serca platformówką z zagadkami, co oznacza, że liczą się obserwacja i wyczucie czasu, a nie refleks. Rezydencja została zaprojektowana tak, by karać pośpiech. Zwolnij, przeczytaj pokój, a gra się otworzy.
Sterowanie i ruch
Samouczek na początku uczy podstaw w pierwszych minutach. Bohater biega, skacze i wchodzi w interakcje z przełącznikami oraz drzwiami, i to prawie cały zestaw. Skok to ruch, który niesie większość gry, bo rezydencja jest pełna platform nad kolcami, przepaści, których nie przeskoczysz z miejsca, i półek, które pojawiają się dopiero po pociągnięciu właściwej dźwigni. Sterowanie jest precyzyjne i czułe, a to bardzo ważne w grze, w której jeden źle wyliczony skok wrzuca cię w pułapkę.
Czytanie pokoi z pułapkami
Każdy pokój w rezydencji to mała zagadka z widoczną odpowiedzią. Podłogi z kolcami wznoszące się rytmicznie, płyty naciskowe otwierające drzwi, ściany przesuwające się za tobą, przełączniki ukryte w dekoracjach. Sztuczka polega na tym, żeby patrzeć przed skokiem. Większość pułapek daje ci chwilę na ich zauważenie: błysk na podłodze, pęknięcie w płytkach, wzór w trasie patrolu. Gra jest pod tym względem uczciwa. Jeśli giniesz na pułapce, to prawie zawsze dlatego, że nie przeczytałeś pokoju, a nie dlatego, że gra oszukiwała.
Drzwi to ulubiona sztuczka rezydencji. Niektóre drzwi pozostają zamknięte, dopóki nie znajdziesz dźwigni, niektóre są fałszywe i prowadzą donikąd, a niektóre są dokładnie tym, co Władca Sukubów chce, żebyś otworzył. Gdy pokój oferuje kilka drzwi, zatrzymaj się i zastanów, które z nich rezydencja chce, żebyś wybrał. Czasem złe drzwi są pułapką, a czasem właściwe.
Mijanie sukubów
Mieszkanki patrolują po stałych trasach i te trasy są twoim najlepszym przyjacielem. Stój nieruchomo, obejrzyj całą rundę, a zobaczysz lukę we wzorze. Gra nagradza cierpliwość bardziej niż odwagę: poczekaj, aż patrol się odwróci, przemknij za nim i wykorzystuj meble, drzwi i cienie jako osłonę. Jeśli sukub cię zauważy, zaczyna się pościg, a ucieczka rządzi się prostą zasadą: nie zatrzymuj się i wyjdź z jego pola widzenia. Jeśli cię złapie, odtwarza się scena, a twój postęp cofa się o krok. Złapany czy nie, zawsze dostajesz kolejną szansę, i to właśnie sprawia, że horror pozostaje zabawny, a nie frustrujący.
Tryb trudny
Ukończ grę raz, a odblokuje się tryb trudny. Przestawia on rezydencję z gorzej rozmieszczonymi pułapkami, ciaśniejszymi patrolami i mniejszą pobłażliwością. To nie nowa historia, tylko wyższy poziom trudności tej samej, i istnieje dla graczy, którzy chcą udowodnić, że pierwsza ucieczka nie była szczęściem. Oficjalne DLC z poradnikiem zawiera notatki do trybu trudnego, więc nawet najbardziej złośliwy pokój ma udokumentowaną odpowiedź.
Wskazówki do obu zakończeń
- Szczędź energię życiową. Złapanie kilka razy to nic, ale wchodzenie w każdą scenę, jaką znajdziesz, pcha historię w stronę zakończenia sukubów.
- Eksploruj, zanim się zdecydujesz. Poboczne pokoje często kryją dźwignie i klucze, których oczywista ścieżka nie daje.
- Naucz się tras patroli, zanim przejdziesz przez pokój. Dziesięć sekund obserwacji oszczędza dziesięć minut powtórek.
- Zrób pauzę i rozejrzyj się. Wiele pułapek widać, jeśli weźmiesz oddech i przestudiujesz układ.
- Zagraj pierwsze zakończenie uczciwie, a potem wróć po drugie. Gra jest na tyle krótka, że drugie przejście jest szybkie i zupełnie inne.
Rezydencja ma ponad tuzin pokoi i Główny Obszar z kilkudziesięcioma kolejnymi, więc jest czego się uczyć. Nie spiesz się, szanuj pułapki, a frontowe drzwi są bliżej, niż się wydaje.